Opinie o Penirium – test tabletek na powiększanie penisa

Opinie o Penirium – test tabletek na powiększanie penisa

Penirium na powiększanie penisa – skład, dawkowanie i efekty.
Recenzja nowych tabletek przedłużających męskość

Przyrodzenie dłuższe o 6,5 cm, czyli jak w niecały miesiąc powiększyłem członka tabletkami

3

Opowiadanie tej historii nie jest dla mnie najbardziej komfortową rzeczą w życiu, ale ostatecznie wszystko jest przecież dla ludzi. Zresztą, kompleks małego penisa, z którym się nie walczy – to moim zdaniem dużo słabsza postawa. Ja nigdy nie miałem typowego kompleksu na punkcie swojego rozmiaru, ale spójrzmy prawdzie w oczy – 12,5 cm to nie to samo co 19 cm 😀 Ale zacznijmy od początku.
Pół roku temu, po kolejnym nieudanym związku postanowiłem wziąć się za siebie i tak nad sobą popracować, żeby wszystkim moim byłym opadły szczęki. Zacząłem chodzić na siłownię i zbudowałem fajne ciało, z którego jestem naprawdę dumny. Któregoś dnia pomyślałem sobie, że mogę pójść jeszcze dalej – podkreślić swoją męskość na 100% i poczuć się prawdziwym facetem, o którym będzie marzyć każda kobieta. Również w łóżku. O tabletkach powiększających penisa słyszałem już wcześniej, ale nigdy nie myślałem, żeby wypróbować je na sobie. Aż do tamtego wieczora. Pomyślałem: czemu nie? Nie miałem nic do stracenia, a wizja większego, masywnego penisa to marzenie każdego faceta i nie ma się co tutaj oszukiwać.

Tabletki powiększające penisa – gdzie kupić?

Zacząłem przeglądać fora internetowe, żeby dowiedzieć się, na które tabletki najlepiej się zdecydować i gdzie je kupić. Czytałem dyskusje facetów, którzy dzielili się swoimi doświadczeniami, szukałem opinii i rzetelnych recenzji. Ostatecznie padło na Penirium. Głównie dlatego, że obiecywali szybkie rezultaty, a ja nie miałem zamiaru miesiącami czekać na pierwszy dodatkowy centymetr. Postanowiłem, że na początek kupię tylko jedno opakowanie, bo szkoda było mi wydawać pieniędzy na coś, czego działania nie byłem pewien. Przejrzałem allegro, ale trochę się obawiałem kupować takie rzeczy od anonimowych sprzedawców, przerzuciłem się więc na internetowe apteki (nawet nie wiem, czy w stacjonarnych też można to kupić), a koniec końców dokonałem zakupu swojego pierwszego opakowania Penirium bezpośrednio w sklepie producenta. Uznałem, że tak będzie najbezpieczniej.
Przesyłka z tabletkami, mającymi zapewnić mi pokaźne przyrodzenie i zrobić ze mnie kochanka wszechczasów, dotarła do mnie po dwóch dniach. Przyznam szczerze, że byłem sceptycznie nastawiony do działania tych tabletek. Nie wierzyłem w obietnice przedłużenia penisa o 7,5 cm w 2 tygodnie, ale stwierdziłem, że nawet dodatkowe 2-3 cm będą okej.

Penirium – skład

Nie interesuję się medycyną, nie jestem żadnym ekspertem od farmakologii, ale poszperałem trochę w internecie i z tego co wiem, l-arginina i l-karnityna to substancje, które przede wszystkim pomagają rozciągać ciała jamiste w penisie. Zwiększają dopływ krwi do członka, przez co wszystko się w nim rozszerza, a wiadomo – jak naczynia i ciała w jakimś narządzie się powiększają – powiększa się też sam narząd 😀 Reszta składników mówi mi trochę mniej, ale to głównie afrodyzjaki, co wyjaśniałoby dlaczego po tabletkach ma się też poprawić sprawność seksualna – wzmocnienie potencji też zawsze się przyda, więc cały skład był dla mnie ok.

Moje doświadczenia z Penirium

Tabletki łykałem raz dziennie, zawsze podczas śniadania. I to wszystko. Żadnych obciachowych pompek czy innych przyrządów do naciągania penisa (naprawdę ktoś jeszcze z tego korzysta?). Pora na konkrety. Pierwszy raz zmierzyłem penisa po 7 dniach stosowania tabletek. Na oko widziałem tylko, że na pewno był masywniejszy, grubszy, i to już był zadowalający efekt. Po zmierzeniu okazało się, że wydłużył się też dokładnie o 1,2 cm  Przyznam, że byłem lekko w szoku, ale mierzyłem go dokładnie jeszcze 4 razy i stwierdziłem: „ok, to chyba naprawdę działa”. Po pierwszym tygodniu zacząłem też miewać częstsze samoistne erekcje, zwłaszcza nad ranem. Chociaż byłem też wtedy długo bez dziewczyny, więc może to akurat zbieg okoliczności.
Drugie ‘oficjalne’ mierzenie nastąpiło już po skończeniu całego opakowania tabletek, czyli po miesiącu. Oczywiście już wcześniej widziałem, że penis jest znacznie dłuższy, bo to widać gołym okiem. Po zmierzeniu okazało się, że 30 dni łykania Penirium dało mi 6,5 dodatkowych centymetrów, a do tego obwód członka zwiększył się o 1,5 cm – ten efekt dodatkowo mnie zaskoczył, bo jeśli już wierzyłem w jakiekolwiek działanie tabletek powiększających, to myślałem jedynie o przedłużeniu, a tu jeszcze taki bonus!
Przedłużanie penisa z Penirium – podsumowanie
Cóż, nie sądziłem że kiedykolwiek będę zachwalał jakiekolwiek tabletki w internecie, ale trudno mi powiedzieć na temat kuracji jakiekolwiek złe słowo. Fakty są takie, że po 30 dniach stosowania Penirium mam większego i grubszego penisa, a do tego silniejsze erekcje (miałem już okazję sprawdzić to na ‘organizmie żywym’ ;)). Czego chcieć więcej? Dla mnie ważne jest jeszcze to, że nie odczułem żadnego innego niepokojącego działania, żadnych skutków ubocznych. W sumie to nigdy nie wiadomo jak organizm zareaguje na jakieś farmakologiczne środki, a u mnie było naprawdę w porządku. Za to też należy się plus.

Penirium – warto czy nie?

Cóż, mój sceptycyzm dotyczący tabletek na powiększanie penisa, ulotnił się po kilkunastu dniach stosowania takich pigułek. Penis jest większy o 6,5 cm, do tego grubszy, wyraźnie masywniejszy. Seks jest teraz o niebo lepszy, mogę dawać z siebie wszystko w najróżniejszych pozycjach, wzrosła też moja pewność siebie. No i kobiety… One naprawdę to kochają  za pożądliwe spojrzenia mojej obecnej dziewczyny oddałbym wszystko.
Żeby pozostać w pełni obiektywnym, muszę uczciwie zaznaczyć, że 6,5 cm po miesiącu to słabsze rezultaty, niż obiecywał producent Penirium. Jeśli więc ktoś oczekuje rzeczywiście 7,5 cm w 2 tygodnie, może być zawiedziony. Moje obecne 19 cm to jednak w pełni zadowalający rozmiar (dosłownie), więc – podsumowując – ode mnie dla Penirium DUŻY PLUS. 

Related Post