Opinie Bioxyn – test tabletek na odchudzanie

Opinie Bioxyn – test tabletek na odchudzanie

Bioxyn na odchudzanie – skład i efekty. Recenzja nowych tabletek odchudzających

-13 kg w 5 tygodni, czyli krótka historia o tym, czy grubaska może zmienić się w atrakcyjną dziewczynę w rozmiarze S.

5

Z nadwagą zmagałam się od 2 lat, czyli od urodzenia dziecka. Można powiedzieć, że byłam klasycznym, książkowym przypadkiem – w ciąży przytyłam 11 kg, a później nie potrafiłam zrzucić nadmiaru tłuszczu. Brak czasu na ćwiczenia, nieregularne posiłki – przy małym dziecku naprawdę trudno zadbać o samą siebie.
Na zakup Bioxynu zdecydowałam się 2 miesiące temu, przyznam, że kupiłam te tabletki tylko dlatego, że poleciła mi je zaufana przyjaciółka. Osobiście raczej unikałam wszelkich środków na odchudzanie i nigdy nie wierzyłam, że mogą naprawdę przyspieszać zrzucanie zbędnych kilogramów. Ponieważ jednak nie miałam nic do stracenia, zaczęłam czytać opinie na temat Bioxynu na forach internetowych, trafiłam na kilka rzetelnych recenzji, a w końcu zdecydowałam się przetestować go na sobie. Od razu mówię, że podeszłam do tematu bardzo sceptycznie… „Schudniesz 7 kg w 15 dni” – na to nie liczyłam, ale nawet 2-3 kg w takim czasie byłyby dla mnie na wagę złota.
Zaczęłam szukać w internecie informacji na temat tego, gdzie mogę kupić Bioxyn. Najpierw pomyślałam o allegro, ale jakoś nie byłam przekonana do zakupu od niesprawdzonych sprzedawców – skąd tak naprawdę mogłam mieć pewność, że to w ogóle będzie oryginalny preparat? Szukałam więc dalej, najpierw w aptekach internetowych, a ostatecznie zdecydowałam się na zakup bezpośrednio w sklepie producenta. Tak jest chyba najbezpieczniej. Przesyłka z magicznymi tabletkami, które miały przywrócić mi figurę nastolatki i odbudować moją pewność siebie, dotarła do mnie po 2 dniach.

Bioxyn – obiecujący skład

Nie interesuję się zbytnio medycyną, ale o szafranie nawet taki laik jak ja, słyszał wiele dobrego. Że jest bardzo szlachetny, drogi, ekskluzywny, że naprawdę działa. Ekstrakt z opuncji figowej, imbir – ponoć substancje przyspieszające przemianę materii i ułatwiające spalanie kalorii. No dobra, ale teoria to jedno, a dla mnie i tak najważniejsze były efekty.

Moje doświadczenia z Bioxynem

Tabletki stosowałam raz dziennie – tylko przed śniadaniem. Prawdę mówiąc, nie robiłam nic ponadto – nie jestem typem fit dziewczyny, która codziennie pomyka na siłownię i żywi się kiełkami ze szpinakiem. Prowadziłam normalny tryb życia, czasem zdarzało mi się zjeść pół pizzy tuż przed snem, a czasem przez cały dzień trzymałam się tylko na kawach. Przygodę z Bioxynem rozpoczęłam ważąc dokładnie 74,5 kg. Pierwszy raz zważyłam się po tygodniu łykania tabletek – waga pokazała wówczas 73 kg, czyli straciłam 1,5 kg. Trochę mnie to zaskoczyło, ale z drugiej strony – zawsze na początku odchudzania chudnie się najwięcej, w końcu traci się nadmiar wody. Pomyślałam sobie, że to nic nadzwyczajnego, ale jednocześnie ucieszyłam się, że może te tabletki jednak w jakimś stopniu działają. Jak się okazało – prawdziwa rewolucja dopiero miała nadejść

Fakt: schudłam 13 kg w nieco ponad miesiąc

Ok, nie będę owijać w bawełnę. Myślałam, że w tej recenzji będę mogła przyznać rację sceptycznej samej sobie, ale trudno mi powiedzieć jakiekolwiek złe słowo na temat mojego odchudzania z Bioxynem. Fakty są takie, że z dnia na dzień czułam się coraz lżejsza. Efekty widziałam przede wszystkim po ubraniach – bluzki przestawały mnie opinać, bielizna już nie wpijała się w ciało… W 3 i 4 tygodniu można było powiedzieć, że chudłam w oczach. Ostatecznie mój sceptycyzm dotyczący tabletek odchudzających ulotnił się całkowicie, gdy po 5 tygodniach waga wskazała aż 13 kg mniej  Byłam w szoku. Do tej pory trochę jestem.

6

Bioxyn – warto czy nie?

Zrzucanie wagi z tabletkami odchudzającymi w moim przypadku przyniosło świetne efekty. Dla mnie bardzo ważne jest to, że podczas ich stosowania nie odczuwałam żadnych niepokojących skutków ubocznych, jedyne co zaobserwowałam to zmniejszenie apetytu, ale to akurat dla mnie plus. Przestałam podjadać słodycze więc to się pewnie też przełożyło na takie rezultaty. Najbardziej cieszę się z płaskiego brzucha i swoich nowych, szczuplutkich ud. Po 5 tygodniach stosowania Bioxynu schudłam 13 kg – ważę teraz zaledwie 51,5 kg  Trudno opisać, jaka jestem szczęśliwa. Przestałam być zaniedbaną, grubą mamuśką – teraz jestem szczupłą sexy mamą
Na koniec muszę jeszcze pokusić się o odrobinę obiektywizmu i zaznaczyć, że 13 kg w 5 tygodni to o wiele wolniejsze tempo chudnięcia, niż obiecywał producent Bioxynu. Jeśli więc ktoś nastawia się na zrzucenie 10 kg w tydzień, może być zawiedziony. Dla mnie akurat czas nie był aż tak istotny, a fakt, że nie musiałam robić właściwie nic poza łykaniem jednej tabletki w ciągu dnia, absolutnie rekompensuje mi wolniejsze tempo chudnięcia 😉 Jedno jest pewne: Bioxyn pomógł mi odzyskać wymarzoną, smukłą figurę bez żadnego wysiłku. Nic na tym nie straciłam, a wiele zyskałam. Ode mnie duży plus!

Related Post

Opinie Morwa biała

Morwa biała to suplement, który reguluje poziom cukru we krwi. Ponadto zmniejsza jego przyswajanie i…